czwartek, 5 października 2017

Ty jesteś Ciszą Elohim.

Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swoje wielomówstwo będą wysłuchani. [Mt 6,7]

Tęsknię za malowaniem. W ostatnim miesiącu właściwie nie miałem pędzla w dłoni (pomijam pędzel do malowania ścian i gruntowania ikon). Czekałem na deski, przygotowywałem się do prowadzenia zajęć w SSI i tak minął wrzesień. Pisanie ikon to modlitwa i słuchanie. Tęsknię za chwilami gdy mogę słuchać kolorów, kształtów, modlić się pieśniami i konferencjami jakie lecą w tle. Tęsknię za ciszą kamedulskiego kościoła, adoracją w ciszy. Za dużo gadam, często nie potrzebnie.

Ostatnio ponownie słucham jeżdżąc autem Jezusa z Nazaretu Romana Brandstaettera, jestem na początku, dopiero urodził się Jan Chrzciciel, a wcześniej Zachariasz stracił głos. Powód jest ważny, ale dla Zachariasza mam wrażenie to była nagroda, chociaż może nie zdawał sobie z tego sprawy. Milczenie, słuchanie i trwanie w Bogu. On przecież działa w ciszy. Milczenie Zachariasza było przedłużeniem jego posługi w świątyni – tak ja to odczytuję.

I znowu słowa Świętego Augusta „nigdy nie jestem mniej sam, niż gdy jestem sam”, i tak trochę za nim: nigdy nie słyszę tak dużo jak nie mówię, nigdy nie modlę się tak głęboko jak w Ciszy.


Ty jesteś Ciszą Elohim.

piątek, 8 września 2017

Jezus

Jestem w trakcie lektury książki Jezus, autorstwa jezuity Jamesa Martina SJ. Chciałem się podzielić z Wami pewnym fragmentem...

Być może wciąż trud­no nam pa­trzeć na życie Je­zusa tak, jak pa­trzymy na wła­sne. Po­nad­to oto­cze­nie kul­turo­we Na­za­re­tu pierw­sze­go wie­ku może wy­da­wać się nam nie­mal nie­zro­zumia­łe. W swo­jej książ­ce Je­zus z Na­za­re­tu bi­bli­sta Ger­hard Loh­fink przy­po­mi­na nam, jak dziw­ny wy­dał­by się Je­zus nam dzi­siaj:
On sam – praw­do­po­dob­nie ku na­sze­mu wiel­kie­mu prze­ra­że­niu – wy­glą­dał­by zupeł­nie in­a­czej, niż so­bie go wy­obra­ża­li­śmy. Nie był­by to ani Chrystus-król z ap­syd bi­zan­tyj­skich ko­ścio­łów, ani na­zna­czo­ny cier­pie­niem Chrystus bo­le­ści­wy epo­ki go­tyku, ani apol­liń­ski bo­ha­ter, jak przed­sta­wia­no go w re­ne­san­sie. Jego ara­mej­ski był­by zro­zu­mia­ły za­le­d­wie dla garst­ki fa­chow­ców. Wie­le z Jego ge­stów i mowy cia­ła było­by dla nas czymś ob­cym. Słusz­nie przy­pusz­cza­li­byśmy, że żył On w in­nej cywi­li­za­cji i w in­nej kul­turze[Ger­hard Loh­fink, Je­zus z Na­za­re­tu, s. 27].

wtorek, 5 września 2017

Modlitwa

Jaka modlitwa taka doskonałość, jaka modlitwa taki dzień cały. Na darmo usiłujemy postąpić przez inne środki, inne praktyki, inną drogą. Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz. Bez modlitwy niepodobna wytrwać w powołaniu.
Święty Brat Albert

piątek, 1 września 2017

Moja ikona cz. 40 - święty brat Albert

Od dawna chciałem napisać ikonę świętego brata Alberta, mojego patrona. Przygotowywałem się do tego czytając książki, poznając go bliżej. Przeszło rok temu umówiłem się z opiekunką schroniska brata Alberta w Wodzisławiu, że napiszę dla nich ikonę, ale do dzisiaj czekam na deskę, prace nie ruszyły.

W tym roku z naszego rejonu odszedł ks. Karol, nasz moderator i opiekun Diakonii Modlitwy. Zaproponowałem, że napiszę dla niego ikonę na pożegnanie, od nas (diakonii), na co dostałem zgodę, a Marysia, moderatorka Ruchu, która zna księdza najlepiej, zaproponowała by był to właśnie święty Albert, patron rocznika ks. Karola. Prace nad ikoną dla schroniska nie ruszyły, ale ikona brata Alberta powstała i trafiła już w ręce ks. Karola.

wtorek, 29 sierpnia 2017

Moje wyjście

Gdy lew zaryczy, któż się nie ulęknie?
Gdy Pan Bóg przemówi, któż nie będzie prorokować? [Am 3,8]

Tegoroczne wakacje spędziliśmy w Częstochowie, na rekolekcjach Domowego Kościoła, organizowanych przez diecezję Lubelską. Dokładnie na drugim stopniu, który poświęcony jest Księdze Wyjścia. Wykłady, konferencje, przybliżały nam historię Izraela, pokazywały w jaki sposób odczytywać Stary Testament. Sporo było również na temat liturgii. Dawno temu byłem już na drugim stopniu, na rekolekcjach młodzieżowych Ruchu Światło Życie, więc tematyka i wydarzenia nie były mi specjalnie obce, ale od tego czasu minęło tyle lat i tak wiele zmieniło się w moim życiu, że do tematu podchodziłem na nowo.

sobota, 5 sierpnia 2017

Moja ikona cz. 39 - Światło Życie

W okresie szkolnym, raz w miesiącu, organizowane są spotkania Diecezjalnej Diakonii Modlitwy w Katowicach na Różyckiego 8. W dolnej części domu znajduje się kaplica, tam tabernakulum w kształcie foski. W ubiegłym roku bywaliśmy tam dość często, modląc się przed tabernakulum pomyślałem, że w foskę można by wpisać twarz Chrystusa. Podzieliłem się tym pomysłem z ikonografami Śląskiej Szkoły Ikonograficznej i zacząłem prace.