wtorek, 22 grudnia 2020

Koniec


[...] twój prawdziwy życiorys, twoja historia, to jest twoja historia z Bogiem. Twoje poznanie Boga, twoje współżycie z Bogiem, twoje niewierności i odejścia od Boga. I miłosierdzie Boże, które ciebie wciąż przyciąga. I szuka, i woła i wzywa różnymi sposobami. To jest ta twoja historia prawdziwa. I tak jak koniec świata nie będzie przede wszystkim jakimś wydarzeniem kosmogonicznym, kataklizmem tego świata, ale będzie zakończeniem dramatu miłości pomiędzy Bogiem i człowiekiem, to tak samo koniec twojego życia będzie zakończeniem twojego dramatu miłości, którym było twoje życie i musimy uwagę zwrócić na tę właśnie historię naszego życia. I moment dzisiejszy, kiedy przyszedłeś do Chrystusa, ażeby zaczerpnąć i światła i siły i mocy, żeby dalej twoją historię prawdziwą, historię twojego życia pisać, ten moment jest ważny.

Ojciec Piotr Rostworowski „W głąb misterium”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2010

niedziela, 20 grudnia 2020

Modlitwa


Na ziemi modlitwa – to nieustanne powracanie, jak nieustanny powrót fal morza. Trzeba łagodnie i spokojnie, ale ciągle wracać do Boga.

Trzeba rozumieć, że jest różnica między modlitwą owocną, przynoszącą Bogu chwałę, a modlitwą, która nas samych pociesza, rozpala pobudza. Nie zawsze możemy cieszyć się tym drugim rodzajem modlitwy, ale zawsze modlitwa nasza może być owocna i przynosić Bogu chwałę. Jeśli zapominamy o rozróżnieniu, możemy wpadać w niepokój. Oschłość jest naszym chlebem powszednim, toteż aby wytrwać w modlitwie, musimy widzieć w niej obiektywny obowiązek kultu, wierności i miłości Boga. Modlitwa jest uciążliwa. Człowiek trwa jak żonierz na warcie, czy mu jest przyjemnie, czy nie – i to jest owocne dla duszy. Ważny jest Pan Bóg i Jego chwała. Musimy zostawić Mu swobodę działania zgodnie z Jego wolą. Kiedy zasłoni przed nami swoje oblicze, będziemy adorować Go za zasłoną; kiedy je odsłoni, będziemy cieszyć się Jego blaskiem. Musimy być jak słudzy, którzy czekają na swego Pana, kiedy powróci. Przyjdzie, kiedy zachce, a wtedy będzie im usługiwał. Pewne pociechy duchowe też czasami spływają do serca, bo Pan Bóg jest dobry. Trzeba Jemu zawierzyć, a samemu wytrwać.

Ojciec Piotr Rostworowski „Żyć wiarą w świecie”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2007

piątek, 18 grudnia 2020

Łaska


Przyjmować Komunię Świętą to poważna rzecz – prowadzi nas do zasadniczych rozstrzygnięć w życiu. Można odpowiedzieć „tak” albo „nie”, ale w tym drugim przypadku człowiek nie może już spojrzeć w oczy Chrystusowi ukrzyżowanemu, który nam daje udział w swym krzyżu przez codzienny nasz udział w Sakramencie Eucharystii. To jest wielka decyzja, trzeba nam pomocy Bożej, żeby odpowiedzieć.

Ojciec Lallemant, jezuita, w swojej ślicznej książce o życiu duchowym (Doctrine spirituelle) pisze, że w każdym życiu jest moment rozstrzygający, gdy Bóg wymaga całkowitego oddania się Jemu, przyjęcia Jego całkowitego wtargnięcia i całkowitej naszej kapitulacji. Wielu ludzi nie przyjmuje tego żądania całkowicie. I można się przez całe życie od tego wywijać. Życie staje się połowiczne. Człowiek składa ofiarki Bogu, ale przed wzięciem wszystkiego przez Boga wymiguje się. Trzeba bardzo prosić Boga o całkowitą wierność, o całkowite wejście w prąd Sakramentu.

Widzimy, jak w naszym życiu jest – zrywamy się, potem zniechęcamy, ulegamy oschłości, potem znowu się zrywamy.

Kiedy stanie się tak, że Eucharystia będzie nasza w pełnym tego słowa znaczeniu? Łaska do tego dąży, ona nam mówi: „Kiedy się nareszcie zdecydujesz, jak długo będziesz odkładać?”

Ojciec Piotr Rostworowski „Wypatrując Jezusa”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2018

środa, 16 grudnia 2020

Eucharystia


Gdyby Chrystus chciał nam dać tylko swoją obecność, to mógłby wybrać inne, trwalsze postacie zamiast chleba i wina. Ale On wybrał postacie, które stanowią zwyczajny pokarm, byśmy szukali tutaj dla duszy tego, czego szukamy w pokarmie dla ciała.

Pokarm daje siły do życia. Człowiek bez Eucharystii także staje się słaby duchowo, podatniejszy na pokusy, smakuje w rzeczach ziemskich, bo taka już jest natura ludzka, że się nie może obejść bez rozkoszy. Jeżeli brak duchowych radości, to garnie się do ziemskich.

Taka jest różnica między zwykłym chlebem, a Eucharystią, że gdy chleba nie jemy, to odczuwamy głód. Gdy zaś nie przyjmujemy Komunii św., ogarnia nas coraz większa niechęć do rzeczy duchowych, co jest znakiem, że źle z nami.

Im mniej bierzemy, tym mniej pragniemy. Żeby przyjąć Komunię św. pożytecznie, trzeba mieć pragnienie. Gdyby ktoś co dzień przychodził bez pragnienia, mechanicznie, to nie odniesie żadnego pożytku. Trzeba się pobudzać do pragnienia rzeczy niebieskich.

Ojciec Piotr Rostworowski „Wypatrując Jezusa”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2018

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Miłość Boża


Otóż między miłością Boga a słabą naszą miłością ludzką ta zachodzi różnica, że miłość Boga jest niezależna od niczego, a w szczególności jest niezależna od dobra czy zła w przedmiocie umiłowania, natomiast nasza ludzka miłość jest słaba i zależna od tego, czy jej przedmiot dobry jest czy zły. Z natury kochamy ludzi, którzy są dobrzy, a szczególnie dobrzy dla nas, mili i sympatyczni, natomiast antypatią darzymy ludzi, którzy cech tych nie posiadają. Więc miłość nasza zależy od tego, co w ludziach znajdujemy i pod wpływem tego serce nasze rozszerza się i otwiera, lub kurczy i zamyka. Miłość Boża jest zupełnie inna i całkowicie niezależna od tego, czy ktoś jest dobry czy zły, bo miłość jest twórczą i dobrą i nie dlatego Bóg miłuje stworzenia, że są dobre, ale przeciwnie, one są dobre dlatego, że Bóg je miłuje. Miłość poprzedza dobro w nich, dar miłości jest pierwszy, darmo dany, niczym nie zasłużony. Bóg jest tym, który pierwszy umiłował, który ma inicjatywę, który zawsze robi pierwszy krok. Ponieważ zaś miłość nasz jest miłością nadprzyrodzoną i uczestnictwem w miłości jaką ma Bóg sam, bo to Bóg sam chce w nas i przez nas miłować, więc miłość nasza do ludzi podlega prawom miłości niestworzonej pierwszej, twórczej, która nie czeka na dobro, by kochać, ale kochając wprowadza w dobro świat.

Ojciec Piotr Rostworowski „Miejsce Łaski”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2015

sobota, 12 grudnia 2020

Miłość

Miłujmy się, najdrożsi, bo miłość jest z Boga. Mamy się kochać po prostu, bo taki jest Bóg. To jest Jego sposób bycia. Jeśli miłujemy, poddajemy się po prostu Jego naturze, Jego Boskości, której inaczej nie da się określić ani uchwycić. Gdy otwieramy się dla miłowania, wchodzi w nas ta Moc, to Tchnienie, które z Boga jest, i w tym udzielaniu się Boga dokonuje się nasze Boże narodzenie: Każdy, kto miłuje, narodził się z Boga. Dzieje się ono w miłości, bo ona z Boga jest. Każdy przeto akt miłości jest aktualną łącznością z Bogiem i udzielaniem się Jego, a przez to naszym rodzeniem się wciąż na nowo z Boga do nowego, Bożego życia.

Ojciec Piotr Rostworowski „Komentarz do 1 listu Św. Jana”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2018

czwartek, 10 grudnia 2020

Prawda


Jesteście apostołami i musicie mówić prawdę. Nie każde jednak mówienie prawdy jest konieczne. Bywają tacy weredycy, którzy uważają, że są powołani do tego, aby wszystko reformować i poprawiać. To świadczy po prostu o niespokojnym duchu i braku pokory, a nie o prawdzie. Tacy ludzie reformują wszystko prócz siebie – i dlatego postępują źle.

Trzeba lubić usłyszeć prawdę. Jeżeli w jakiejś nauce czy kazaniu coś stosuje się do nas, nie stosujmy tego do sąsiada. Trzeba to przyjąć i nie chować głowy w piasek. Nawet kiedy prawda jest smutna, jest dobra jako prawda.

Ojciec Piotr Rostworowski „Żyć wiarą w świecie”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2007

Ojcze Nasz...

wtorek, 8 grudnia 2020

Eucharystia


Brać udział w Eucharystii to dać się porwać w ten prąd Bożego życia, zaakceptować i podjąć drogę, która biegnie przez śmierć i zmartwychwstanie i podążyć nią w ślad za Chrystusem. Brać udział w Eucharystii to wejść w społeczność mistycznego Ciała, przyjąć prawo miłości i jedności bratniej, zrozumieć, że każde pęknięcie w naszej jedności uderza w Komunię, do której przystępujemy, zobowiązać się do budowania, umacniania i nienaruszania jedności, choćby się miało doznać niesprawiedliwości i krzywdy. Eucharystia nam głosi, że doskonała jedność rodziny ludzkiej jest faktem dokonanym w Chrystusie i mocą tego faktu dokonuje się w świecie mimo rozmaitych przeszkód. Eucharystia żąda od nas postawy strzegącej jedności i pokoju z bliźnimi jak źrenicy oka. Nigdy nie wolno zrażać się do bliźniego. To wszystko zostało nam dane i zobowiązuje. Eucharystia jest głęboką, mocną i intymną więzią z samym Chrystusem. Żyć eucharystycznie to uwierzyć w tę cudowną bliskość, w niepojęte współżycie z Nim i na tym współżyciu opierać swe życie.

Ojciec Piotr Rostworowski „Wytrwale kochaj Boga”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2016 

niedziela, 6 grudnia 2020

Łaska wiary


Stąd też pochodzi zalecony przez autorów sposób traktowania pokus przeciwko wierze i zwalczania ich nie przez szukanie przeciw nim argumentów rozumowych, ale przez te akty, które nas wiążą bardziej bezpośrednio z samym Bogiem. Nie jest to strusia polityka chowania głowy w piasek, ale stwierdzenie tej prawdy, że prawdziwym, bezpośrednim motywem wiary dla wierzącego nie jest już autorytet jego własnego rozumu, ale jedynie autorytet Boga, oraz wyznanie, że wiara jest łaską i jej wzmocnienie od Boga pochodzi.

Ojciec Piotr Rostworowski „Świadectwo Boga”, Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2008