Czytając Pismo trafiam na obszary znane mi bardziej,
mniej i całkowicie nowe. Czuję się trochę jak żeglarz, który odkrywa nowe
tereny, by po jakimś czasie wrócić na sobie dobrze znane, ale… czasami te znane
są nieznane. Czasami tekst, który mógłbym w dużym stopniu zacytować, jest dla
mnie nowym odkryciem.
Perła. Kto nie zna tego fragmentu z ewangelii św
Mateusza:
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do
kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł,
sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.
Mt 13, 45-46
Mt 13, 45-46
Perła będąca królestwem niebieskim. Co w tym
prostym fragmencie można odkryć nowego? W sumie nic… ja po prostu zrozumiałem,
ile brakuje mi do kupca. On sprzedał wszystko co miał, wszystko, by zdobyć
perłę, a ja?
Trochę dalej w ewangelii Mateusza znajdujemy
smutną historię bogatego młodzieńca, szukającego, ale nie potrafiącego pozbyć
się swoich bogactw. Całą historię podsumowuje Jezus słowami:
Łatwiej
jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa
niebieskiego».
Mt 19, 24
Mt 19, 24
Jak jest ze mną? Czy jestem bogaty? Tak po
ludzku, czy mam dość pieniędzy? Czy człowiek może mieć dość pieniędzy? Niestety
człowiek pragnie więcej, zawsze więcej niż ma. Czasami wydaje nam się, że gdy
będziemy mieć jeszcze 500 zł miesięcznie, to rozwiąże nasze problemy. Potem
kolejne 200, bo fajnie by było mieć na to czy tamto. Kolejne 100 przyda się na coś
jeszcze, itd. itp. Pieniędzy zawsze brakuje, jak nie na jedzenie, jak nie na
ubranie to na inne rzeczy. Jak bardzo przywiązujemy się do tego co materialne
przekonałem się w drodze do Santiago, niosąc wszystko na plecach. Czy brakowało
mi czegoś? Może trochę... nie mogliśmy sobie pozwolić na taki luz jedzenie w
knajpach, jaki mięli nasi bracia i siostry z europy zachodniej, ale mimo to byliśmy
szczęśliwi i to jest najważniejsze.
Słuchając „Jezusa z Nazarethu” Romana Brandstaettera,
wstrząsnął mnie cytat z Księgi Przysłów. Musiałem go chwilę w Biblii poszukać,
ale w końcu znalazłem go:
Proszę Cię o dwie rzeczy, nie odmawiaj mi,
nim umrę:
Fałsz i kłamstwo oddal ode mnie, nie dawaj
mi bogactwa ni nędzy,
żyw mnie chlebem niezbędnym, bym syty nie
stał się niewierny,
i nie rzekł: << A któż to jest Pan? >>
lub z biedy nie zaczął kraść
i nie targnął się na imię mego Boga.
Prz 30, 7-9
To piękny fragment, który pokazuje, że zbyt mało
pieniędzy jak i nadmiar bogactwa jest problemem. Prośmy Boga o pomoc gdy jest
źle, gdy ciężko związać koniec z końcem, z drugiej prośmy o umiar, bo nadmiar również
może prowadzić do złego, może nawet bardziej.
Wracając do młodzieńca i bogactwa, czy tylko
chodzi o pieniądze? Nie do końca. Czytając ten fragment zastanawiam się, co
jest moim bogactwem. Co powstrzymuje mnie od całkowitego oddania się Panu? Moje
bogactwo, to nie tylko sprawy materialne, to moje przywiązania, „miłostki”
życia codziennego. To zamiłowanie do książek, filmów, muzyki, gier. To pasja
kolekcjonerstwa. To chęć poleniuchowania. To odsunięcie spraw trudnych, ucieczka
przed nimi.
To wszystko to sprawy które oddalają mnie od
Boga. To rzeczy które powinienem potrafić sprzedać, by kupić tą jedną, jedyną perłę. Ale
jak to trudno zrobić. Jak trudno poświęcić komfort doczesny, wprawdzie nic nie wnoszący,
ale taki bliski, na rzecz tego jedynego skarbu.
To nie jest tak, że muszę wszystko odrzucić, ja
nie jestem powołany jak św Franciszek do ubustwa. Ja mam rodzinę, o którą muszę dbać,
której powinienem zapewnić godne warunki życia, ale… muszę pamiętać o hierarchii.
Powiedzenie „Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu”
nie jest wzięte z kosmosu. Tak jest, tak to doświadczam. Gdy Bóg jest pierwszy,
wtedy nie zadaję sobie pytanie, co poświęcić, co oddać, co sprzedać by zyskać skarb,
perłę, Królestwo. Wtedy nie czuję problemów, jakoś „same” się rozwiązują.
Panie, Elohim, pomóż mi sprzedać wszystko co
utrudnia mi bycie z Tobą, pomóż kupić mi Perłę! Pomóż mi pamiętać, o tym co sam nam powiedziałeś:
Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy,
a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!
Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia?
Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie,
to czemu zbytnio troszczycie się o inne? Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy,
a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!
Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia?
Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie,
Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą.
A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu
nie był tak ubrany jak jedna z nich.
Łk 12,24-27
