Nie pamiętam jaką książkę i gdzie kupowałem, pamiętam jedynie że tą dorzuciłem do koszyka tak przy okazji. Zaciekawił mnie tytuł i cena, 5 złotych. Pomyślałem, że jeśli książka nawet okaże się słaba, to dużo nie stracę. Dlaczego zaciekawił mnie tytuł? Ponieważ od czasu gdy zacząłem czytać Brandstaettera, wzrosła moja świadomość jedności z narodem wybranym.
Kupując „Abrahama. Ojca wierzących” nie zdawałem sobie sprawy, że ta niepozorna książeczka wzbudzi we mnie tyle emocji. Emocji bardziej intelektualnych, dających do myślenia. Czym jest wiara, jaką rolę spełniła w życiu Abrahama, jakie on dawał świadectwo o wierze, to jedna część książki. Druga, to świadectwa rabinów, zastanawianie się na wiarą z poziomu judaizmu. Autorem książki jest Achim Buckenmaier – katolicki ksiądz, teolog, którego nazwisko trochę kojarzyło mi się z żydowskim pochodzeniem (nie wiem czy słusznie). Faktem jest, że czytając książkę, nie tylko w większym stopniu zdałem sobie sprawę z naszego pochodzenia od patriarchy, to jeszcze bardziej zrozumiałem jak jesteśmy blisko starszych braci i jaka ogromna jest szkoda i smutek, że nie uwierzyli w Jezusa.
Książkę czyta się bardzo dobrze, wręcz jak literaturę fabularną. Autor przeprowadza nas przez życie Abrahama, od momentu wyjścia za głosem Boga, po ofiarę na górze Moria. Ten fragment jest najdłuższy, ale też jest bardzo ważny. Książkę polecam z całego serca. Nad kilkoma fragmentami będę się jeszcze nie raz zastanawiał, szczególnie nad świadectwem Abrahama jakie dał Izaakowi, dzięki któremu dał wiarę synowi, a w konsekwencji Izraelowi. Jak ważne jest świadectwo rodzica dla dziecka, jak wiele od tego zależy, zależy od nas…

