środa, 10 października 2012

Moc modlitwy i zaufania

Pod koniec kwietnia straciłam prace . Przyszedł czas wyciszenia czas bardziej poświęcony Bogu, czas zaufania, czas pytania Boga co mam robić. Od jakiegoś czasu chodziła mi myśl po głowie że chciałabym opiekować się starszymi osobami Coraz bardziej zaprzątało mi to głowę. Złożyłam papiery do PCK ale niestety usłyszałam że trzeba mieć skończoną szkołę opieki  nad starszymi , albo chociaż jakąś praktykę. Niestety nie mam takiej szkoły, a praktyki też nie miałam.


Któregoś dnia wracając po kolejnej próbie w PCK, wstąpiłam do kościoła. Modląc się oddałam sprawę pracy Bogu tymi słowami: Panie Boże nie wiem co mam robić, jakoś tak czuję, że chciałabym spróbować pracy przy opiece starszych ludzi, ale nie wiem czy się nadaję. Panie oddaje to Tobie Ty wiesz co jest dla mnie dobre. Kieruj mną abym wybrała taką pracę jaką mi zaplanowałeś.
Wyszłam z kościoła pełna zaufania, i radości.

Po dwóch dniach zapukała do mnie córka sąsiadki i zapytała, czy chciałabym opiekować się jej mamą. Nie mam żadnej wątpliwości że ta praca przyszła mi z nieba. Nie wiem jak długo będę tam pracować bo to praca na umowę zlecenie, nie wiem czy się będę nadawać jednak ufam że tak miało być.