"pragniemy życia, tego prawdziwego, którego śmierć nie tknie; równocześnie jednak nie znamy tego, ku czemu zmierzamy. Nie możemy zaprzestać dążenia do tego, ku czemu zmierzamy. Nie możemy zaprzestać dążenia do tego, a równocześnie wiemy, że to wszystko, czego możemy doświadczyć albo zrealizować, nie jest tym, czego pragniemy. Ta nieznana "rzecz" jest prawdziwą "nadzieją", która nas inspiruje (...), a jednocześnie przynosi nam więcej trudu niż zaspokojenia".
Spe salvi Benedykt XVI
"Tęsknota ucznia Pana, który ma w sobie pragnienie, żeby Go wreszcie zobaczyć twarzą w twarz, żeby wreszcie Go posłuchać bezpośrednio, żeby nie być zdanym na pośrednictwo ludzi, którzy nie mają pojęcia, o czym mówią. Nie macie w sobie takiej tęsknoty? Żeby się wreszcie skończył ten czas, w którym wszystko, co przeżywamy w wieże tyleż samo nam odsłania, co zasłania. Eucharystia odsłania nam Boga, a jednocześnie jest zasłoną. Autor Listu do Hebrajczyków pisze, że nawet człowieczeństwo Jezusa, które najpełniej objawia nam Boga, jest jednocześnie zasłoną (por. Hbr 10,20). Chcielibyśmy wreszcie widzieć Boga twarzą w twarz. Poznać Go, jak On poznaje".
Koronowana Służebnica abp Grzegorz Ryś
On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje.
[Hbr 10,20]
I rzekł [ Mojżesz ]: «Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę». [ Pan ] odpowiedział: «Ja ukażę ci mój majestat i ogłoszę przed tobą imię Pana, gdyż Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba». I znowu rzekł: «Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu». I rzekł jeszcze Pan: «Oto miejsce obok Mnie, stań przy skale. Gdy przechodzić będzie moja chwała, postawię cię w rozpadlinie skały i położę rękę moją na tobie, aż przejdę. A gdy cofnę rękę, ujrzysz Mnie z tyłu, lecz oblicza mojego tobie nie ukażę».
[Wyj 33,18-23]


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz