Dlatego znoszę wszystko przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia w Chrystusie Jezusie, wraz z wieczną chwałą.
[2 Tm 2,10]
To jest niesłychanie dobra nowina! Przecież chyba każdy z nas ma takie doświadczenie, że próbuje komuś przekazać wiarę, otwierać go na doświadczenie Pana i... różnie wychodzi. Nieraz człowiek jest zachwycony działaniem łaski Boga i otwartością człowieka, którego prowadzi. Ale czasem mamy poczucie, jakbyśmy zderzyli się ze ścianą. A ci, których prowadziliśmy w wierze, kompletnie od niej odchodzą. Jeśli potrafisz taki moment "znieść", tak jak Paweł, to możesz być w dalszym ciągu pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem, który w tej chwili zdecydował się odejść i jest być może daleko. I myślisz, że sytuacja jest beznadziejna, ale tak nie jest, bo masz narzędzie, którym jest włączenie się - swoim bólem, swoim cierpieniem duchowym - w to wielkie dzieło zbawienia, jakie się dokonuje w Jezusie Chrystusie. To jest otwarcie takiej przestrzeni do pośredniczenia, która człowiekowi zapiera dech w piersiach - budzi zachwyt, a jednocześnie wielką pokorę.
Abp Grzegorz Ryś, Koronowana Służebnica

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz