czwartek, 26 lipca 2012

Rekolekcje na Camino

W tym roku bardzo chcieliśmy jechać na rekolekcje oazowe, jednak terminy rekolekcji nie pokrywały się z naszymi urlopami. Pan miał jednak dla nas inny plan dał nam rekolekcje na drodze do Santiago.

Drogę do grobu św. Jakuba można przeżyć na różne sposoby. Jedni mają cel turystyczny, inni sportowy, jeszcze inni religijny - duchowy i taki my mieliśmy. Chcieliśmy się wyciszyć, usłyszeć głos Boga, ofiarować trud pielgrzymowania każdy w swoich intencjach, zjednoczyć się jako rodzina. W drodze każdy z nas doświadczył niesamowite działanie Boga, każdy z nas ma po niej wiele przemyśleń.

Dla mnie był to czas, kiedy jeszcze bardziej uświadomiłam sobie że najważniejsza w życiu jest miłość. Miłość do Boga, do drugiego człowieka. Na Camino poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, choć mi trudniej było nawiązać z nimi kontakt, bo nie znam żadnego obcego języka. Istnieje jednak język który każdy zrozumie, to język miłości: serdeczne powitanie, uśmiech, podanie ręki, poczęstowanie herbatą, ciastkiem, śniadaniem, śpiew.

Na tej drodze jeszcze bardziej uświadomiłam sobie, że trzeba Tobie Panie zaufać i wszystko Tobie ofiarować.

Były dni kiedy myślałam że nie dam rady iść dalej, byłam tak zmęczona, ale gdy pomyślałam że ten trud ofiaruje Bogu, było mi lżej.

Ogólnie to miałam pewną główną intencje w której szłam, ale każdy dzień ofiarowałam jeszcze w różnych dodatkowych. 17 lipca obchodziliśmy z Adamem 19 rocznicę naszego ślubu. Ten dzień ofiarowałam za nas. Tak się złożyło że dzień wcześniej pokłóciliśmy się, co nam rzadko się zdarza. Było we mnie tyle złości, tyle złych myśli. Idąc modliłam się do Pana: ofiaruje ten dzień za nas a we mnie jest tyle złości, tyle braku przebaczenia, nie radzę sobie z tym, oddaje Ci te złe uczucia, zmieniaj je.

No i zdarzył się cud. Bóg zesłał nam tego dnia anioła. Anioła Rafała, Polskiego zakonnika, który odprawił w naszej intencji mszę. To było niesamowite doświadczenie. Dostaliśmy ogromny prezent, mogliśmy uczestniczyć w Polskiej mszy, w naszej intencji, w dzień naszej rocznicy. Całą moją złość Bóg zmienił za sprawą ojca Rafała, w miłość.

Droga do św. Jakuba zjednoczyła nas jako rodzinę. To jest niesamowite uczucie kiedy mogliśmy się wzajemnie ubogacać. Zaczynać dzień od wspólnej modlitwy, wspólnie wielbić Boga w przyrodzie, wspólnie modlić się śpiewem, ale również się wygłupiać.

Dziękuję Ci Panie za ten trud pielgrzymowania, dziękuję ci za te rekolekcje, za doświadczenie Ciebie.