Dzisiaj rano mój kalendarz przypomniał mi o Dniu Brandstaettera. Fajnie, że są takie przypominacze, gorzej jak się źle w nich przypomnienie ustawi ;-) Dzień Brandstaettera ogłoszony został przez Stowarzyszenie jego imienia i obchodzony jest w okolicy kolejnej rocznicy śmierci pisarza. Roman Brandstaetter zmarł 28 września, a ja ustawiłem sobie przypomnienie na 8 października. Dlaczego? Ponieważ w tym dniu był obchodzony dzień w ubiegłym roku. W którym i czy jest w tym roku, nie wiem.
Tak naprawdę nie jest to bardzo istotne. Ważniejsze jest, że są ludzi którzy o nim pamiętają, którzy czytają jego książki, którzy modlą się za niego. I tu prośba do Ciebie. Przy dzisiejszej modlitwie, wspomnij tego człowieka, który tak bardzo kochał Pana. Wspomnij też jego żonę, pewnie są już w Królestwie Bożym razem, ale modlitwy nigdy nie jest za dużo.
A na koniec wiersz, oczywiście Romana Brandstaettera...
Panie, dlaczego kocham zmierzch...
Panie,
Dlaczego kocham zmierzch,
Jesień
I przeszłość?
Dlaczego kocham wszystko, co zmierzcha,
I wszystko, co dobiega kresu,
I wszystko, co przemija?
Daj mi, Panie,
Wieczność o smaku zmierzchu,
Jesieni
I odchodzącej przeszłości.
Panie, dlaczego kocham zmierzch...
Panie,
Dlaczego kocham zmierzch,
Jesień
I przeszłość?
Dlaczego kocham wszystko, co zmierzcha,
I wszystko, co dobiega kresu,
I wszystko, co przemija?
Daj mi, Panie,
Wieczność o smaku zmierzchu,
Jesieni
I odchodzącej przeszłości.
